Masterplan tak na prawdę poznałem przy okazji "MK II" z 2007 roku. Nie było to może dzieło wybitne, ale miało swój niezaprzeczalny urok. Od tamtej pory zespół wydał tylko dwa autorskie albumy studyjne. Nie liczę tu wydawnictwa koncertowego ani albumu z nowymi wersjami utworów Helloween - mimo, iż były to kompozycje współzałożyciela Masterplan, Rolanda Grapowa, to wciąż były to covery, a nie świeży materiał. Więc gdy teraz po 13 latach w końcu nagrali nowy materiał, zatytułowany "Metamorphosis", chyba troszeczkę się zawiodłem, choć na pewno nowy album nie jest spisany na straty.
Liczba metalowych albumów jakie ukazały się w lipcu nie powala. Małato chyba delikatne określenie. Znalazłem jedynie trzy pozycje, o których chciałbym wspomnieć. Mowa o albumach Moonspell, DevilDriver i Motionless In White. Oczywiście wydano znacznie wiecej albumow, ale też nic ciekawszego nie wpadło mi w ręce.