Gloryhammer to stosunkowo młody zespół na scenie power metalowej, założony w 2013 roku przez Christophera Bowesa (Alestorm). Mimo to grupa szybko zdobyła ogromną rzeszę oddanych fanów dzięki międzygalaktycznym opowieściom i epickim, symfonicznym bitwom. Ich nowy album jest piątym studyjnym wydawnictwem w dyskografii. Łącząc symfoniczny power metal, chwytliwe melodie i epicką narrację science fiction, płyta kontynuuje kosmiczną sagę fantasy zespołu. Przeczytaj moją recenzję albumu Gloryhammer – Space 1993: Wrath of Kor-Virliath, sprawdź listę utworów i porównaj oceny wystawione przez inne metalowe serwisy.
Moja opinia:
Uważam, że to solidna porcja muzyki, choć momentami album przypomina bardziej disco i synth-pop z lat 80. niż klasyczny power metal. Nie brakuje tu ciężkich riffów, jednak mocno wyeksponowane klawisze, brzmiące niczym żywcem wyjęte z lat 80., często przyćmiewają gitarowe partie. W połączeniu z dopracowanymi, niemal dyskotekowymi liniami wokalnymi sprawiają, że utwory są niezwykle chwytliwe i dostarczają sporo frajdy. Jednocześnie odbierają jednak muzyce część surowości i ciężaru charakterystycznych dla heavy metalu.Moja ocena: 7/10
(A co Ty sądzisz o tym albumie? Zostaw komentarz!)
Pozostałe recenzje i oceny
(tłum.) "Jeśli Gloryhammer zawsze czymś się wyróżniał, to przynajmniej potrafił zapewnić słuchaczom odrobinę rozrywki. Od samego początku pomysł na ten zespół był z natury absurdalny, a angielsko-amerykański kwintet zbudował swoją reputację, stawiając na jeszcze większą przesadę niż inni. Albumy grupy łączyły zawrotną niedorzeczność rozbudowanych koncepcji z muzyką równie potężną i ciężką oraz równie bogatą w symfoniczne aranżacje, co dokonania innych przedstawicieli współczesnego metalu. (...) Gloryhammer nigdy nie próbował znaleźć rozwiązania problemów ludzkości, ale przez lata z dumą poprawiał humor wielu osobom (...)"
BLABBERMOUTH.NET 7.5/10
(tłum.) "Bezpośrednia kontynuacja Space 1992, która powraca w mroczniejszej, cięższej i bardziej filmowej odsłonie. Całość zamyka dwunastominutowy finał, który może być najlepszym utworem, jaki zespół kiedykolwiek nagrał...
(...)"
My Global Mind 10/10
(...)"
My Global Mind 10/10
(tłum.) "Hoots! Chwytajcie za młoty i zakładajcie zbroje! Gloryhammer powraca z piątym albumem, a Angus McFife V i jego towarzysze wyruszają na kolejną międzygalaktyczną wyprawę. Christopher Bowes, klawiszowiec i mózg zespołu, to niezwykle zapracowany człowiek. W jakiś sposób udaje mu się pogodzić działalność Gloryhammer i Alestorm z mniej znanym zespołem Wizardthrone, grającym ekstremalny metal o czarodziejskiej tematyce. Nie odbija się to jednak negatywnie na jakości materiału. (...)"
The Razors Edge
The Razors Edge
(tłum.) "Legendy współczesnego power metalu powracają w ten piątek z długo wyczekiwanym nowym albumem”. To nie tylko następca wydanego w 2023 roku Return to the Kingdom of Fife, ale także bezpośrednia kontynuacja uwielbianego przez fanów Space 1992 z 2015 roku.(...)
Rozbudowane, dość długie intro doskonale buduje epicki nastrój i płynnie przechodzi w pierwszy singiel z albumu.(...)
Przy Silver Talon zacząłem już odczuwać lekkie znużenie powtarzającym się stylem, tempem i tekstami – to już czwarty utwór z rzędu utrzymany w podobnej konwencji. Sam w sobie to cholernie dobry kawałek, który świetnie sprawdza się słuchany osobno.(...)"
Overtone 7.5/10
Rozbudowane, dość długie intro doskonale buduje epicki nastrój i płynnie przechodzi w pierwszy singiel z albumu.(...)
Przy Silver Talon zacząłem już odczuwać lekkie znużenie powtarzającym się stylem, tempem i tekstami – to już czwarty utwór z rzędu utrzymany w podobnej konwencji. Sam w sobie to cholernie dobry kawałek, który świetnie sprawdza się słuchany osobno.(...)"
Overtone 7.5/10
(transl.) "Słuchanie Gloryhammer dla fabuły jest jak oglądanie softcore'owej komedii erotycznej dla scenariusza lub wybitnego aktorstwa.(...)
Nie byłem szczególnie zadowolony z poprzedniego wydawnictwa zespołu. (...) Nie pomagał również fakt, że muzyka stała się mniej ciężka i zaczęła coraz bardziej przypominać eurodance.
Michael nadal brzmi tak, jakby ktoś poprosił Suno o wygenerowanie wokalisty powermetalowego. Nie jest zły, po prostu wypada nudno i dość generycznie[...]"
heavymetal.dk 5/10
Nie byłem szczególnie zadowolony z poprzedniego wydawnictwa zespołu. (...) Nie pomagał również fakt, że muzyka stała się mniej ciężka i zaczęła coraz bardziej przypominać eurodance.
Michael nadal brzmi tak, jakby ktoś poprosił Suno o wygenerowanie wokalisty powermetalowego. Nie jest zły, po prostu wypada nudno i dość generycznie[...]"
heavymetal.dk 5/10
Średnia ocena z pozostałych publikacji: 7.5/10
* Sozos Michael – wokal
* Paul Templing – gitara, wokal wspierający
* James Cartwright – Bass, wokal wspierający
* Michael Barber – Klawisz
* Ben Turk – perkusja, syntezatory
Oficjalna strona GLORYHAMMER
Lista utworów:
- Ultra Portam Astralem
- Ultimate Sacrifice
- On a Quest for Aberdeen
- Die with a Sword in My Hand
- Silver Talon
- Starfighters of Leuchars
- Warriors of Auchtermuchty
- Pax Galactica
- Demonic Devotion
- Hammer of Fate
- The Celestial Warhost of the Dundonian Empire Marches to Space Against the Dark Sorcerer: Final Assault on Battlemoon X-22
Skład:
* Sozos Michael – wokal
* Paul Templing – gitara, wokal wspierający
* James Cartwright – Bass, wokal wspierający
* Michael Barber – Klawisz
* Ben Turk – perkusja, syntezatory
Oficjalna strona GLORYHAMMER
Polecamy uwadze:
- nasza poprzednia recenzja - [Recenzja] Frozen Crown - The Legend of the Six Kings
- podsumowania Stef Metal Chart - Stef Metal Chart - podsumowanie 50 tygodni
- nasza poprzednia recenzja - [Recenzja] Frozen Crown - The Legend of the Six Kings
- podsumowania Stef Metal Chart - Stef Metal Chart - podsumowanie 50 tygodni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz